|
|
WARHAMMER FANTASY BATTLE -
POKAZ FIGURKOWEJ GRY BITEWNEJ
Filia nr 20, ul. Dworska 3
Dnia 31 marca 2006 r. na równinie przy Kamiennej Wieży w śmiertelnym boju zmierzyły się dwie armie.
Słoneczne Cesarstwo wystawiło pod dowództwem Marszałka swoich najlepszych wojowników: Konną Gwardię Cesarstwa (dowództwo objął Kuba) oraz ciężką piechotę Zakonu Płomieni pod dowództwem Władcy ognia (tą jednostką dowodził Rafał). W tej walce wspomagali ich sojusznicy Cesarstwa: Król Ogrów, wiedząc gdzie uderzy wróg po upadku cesarstwa, wysłał swoją bojowo nastawioną piechotę (piecze nad tym oddziałem przejęła Patrycja), a władca leśnego Królestwa Satyrów lekką piechotę pod dowództwem dzielnego Kapitana Brytana (dowodził nimi Przemek).
Kto zagrażał Cesarstwu, że wystawiło tak doborową armię? Oto po latach pokoju nadciągnął Cień, w postaci demonicznego Księcia i jego sług Legionu. Dołączył do nich dawny oficer armii Cesarstwa, przybrawszy imię Diablo. To on pokazał bezpieczne przejścia demonom, dzięki czemu armia zagroziła samemu Cesarstwu. Armię tę prowadził Książę (którego poczynaniami na polu bitwy kierowała Kasia), wraz z nim nadleciały demony zemsty - Furie (pod dowództwem Ani). Diablo, jako Herold Zarazy (nim kierował Patryk) otrzymał straż przyboczną z Demonów Zarazy (Arek poprowadził tę jednostkę). A za nimi ruszyły szukając żeru malutkie i złośliwe potworki - Kulki Zarazy (tu dowodzenie objęła również Kasia).
Obie armie stanęły uszykowane do boju: lewą flankę wojsk Cesarstwa stanowiły Ogry. Następnie ciężka piechota, kawaleria i lekka piechota Satyrów. Naprzeciw tej armii Książe ustawił swoje oddziały (patrząc od Cesarskich): furie, sam Książę, Demony Zarazy, Kulki.
Demony, korzystając z szybkości, z jaką weszły na pole bitwy, ruszyły od razu. Furie rzuciły się na ogry, ale opancerzone olbrzymy wytrzymały ten atak i sprawiły że kilka furii rozmyło się w niebycie. Książe przeleciał na swoich skrzydłach na lewą flankę armii Cesarstwa, skąd spróbował magią ognia zadać straty ciężkiej piechocie. Na szczęście czarodziej Zakonu Płomieni rozproszył tę magię. Inne oddziały Legionu też ruszyły do przodu. Oddziały Cesarza nie chcąc łamać linii ruszyły do przodu. Jedynie ciężka piechota ustawiła się przodem do Księcia i czarodziej przy użyciu swej magii przypalił demona tak, że ten musiał się wycofać. Po tym pokazie mocy czarodziej przyzwał magiczną tarcze płomieni, żeby chroniła jego i oddział. Tymczasem demony kontratakowały: główny oddział zaszarżował na ogry i zmusił je do ucieczki. Książe swoją magią zabił kilku Satyrów, a furie i Kulki ustawiły się w dogodnych miejscach do ataku. Na szczęście, Marszałek powstrzymał ogry przed dalszą ucieczką. Centrum jego armii, złożone z ciężkiej piechoty i jazdy, posuwało się powoli. Na prawej flance porywcze Satyry zaatakowały Kulki i wyglądało, że małe potworki nie wytrzymają tego ataku. Ale rzeczy przybrały inny obrót, kiedy do tego starcia dołączył Książę, z płonącym mieczem w dłoni. Zmusił dzielne Satyry do ucieczki, a krążące nad polem bitwy furie dokończyły dzieła... W międzyczasie ogry zaatakowały ponownie, tym razem na główny oddział demonów, dowodzony przez Diablo. Ich atak został powstrzymany, a widząc taka przewagę wroga, rzuciły się do ucieczki. Marszałek wiedząc, że to już nie przelewki, rzucił swoje najważniejsze oddziały do walki. Piechota zaatakowała oddział pieszych demonów, a jazda wbiła się między małe potworki i Księcia. Szarży ciężkiej jazdy niewiele wytrzyma oddziałów, i tak było tym razem. Po dramatycznej walce Książę został odesłany w Cień, a Kulki uciekły. Ale na polu bitwy pozostał zdrajca Diablo i jego oddział. Kiedy kawaleria przebijała się przez potworki o odesłała Księcia, Diablo zaatakował piechotę i po zażartej walce oraz pojedynku sam na sam z Władcą Ognia zmusił do ucieczki. Na ich szczęście z boku do oddziału demonów przypadły bojowo nastawione ogry, atakując po raz trzeci w tej bitwie! Tym razem wytrzymały dłużej i choć zostały w końcu zmuszone do ucieczki, to dały pozostałym oddziałom czas na przeformowanie się i ostateczną szarżę. Z przodu na oddział Diablo uderzyła ciężka piechota, a od tyłu elitarna kawaleria. Wzięty w kleszcze oddział, choć walczył dzielnie i zawzięcie, nie miał szans i razem ze swoim dowódcą został odesłany. Zwycięstwo dla Cesarstwa! Choć okupione ofiarami: zginęły wszystkie Satyry wraz z kapitanem oraz większość ogrów...
Bitwa była zażarta i obfitowała w dramatyczne zwroty, a jej barwnego i pełnego napięcia przebiegu moje skromne słowa nie oddadzą.
Podziękowania i gratulacje za tak wspaniałą grę dla wszystkich uczestników!
Podziękowania i gratulacje za tak wspaniałą grę dla wszystkich uczestników!
<<<WRÓĆ
|
|